Energetyka jądrowa pozostaje w agendzie rządu. USA faworytem do współpracy

Za rządów PiS zacieśnianie relacji polityczno-gospodarczych Polska-USA jest widoczne gołym okiem. To kwestia kontraktów w zakresie zakupu przez Polskę w USA uzbrojenia czy ważnych kontraktów PGNiG na zakup gazu (LNG) od amerykańskich firm.

Teraz coraz częściej mówi się, że nadchodzi czas na ściślejszą współpracę w energetyce jądrowej, czego zapowiedź można było wyczytać w expose premiera.

Data uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce to temat wańka-wstańka. Najpierw, pod koniec ubiegłej dekady, pojawiał się rok 2020. Później, zgodnie z harmonogramem Programu polskiej energetyki jądrowej przyjętym przez rząd w 2014 roku, jako termin uruchomienia pierwszego bloku jądrowego w Polsce pojawił się rok 2024. A ostatnio w projektach dokumentów rządowych zagościł rok 2033 (projekt polityki energetycznej Polski do 2040 roku).

Przez te wszystkie lata, licząc od końca ubiegłej dekady XXI wieku, sporo się zmieniło i argumentów za uruchomieniem energetyki jądrowej, poza realizacją celów polityki klimatycznej czy wpływem na rozwój gospodarczy (tzw. koło zamachowe gospodarki), pojawiło się więcej, wcześniej raczej nie uwypuklanych.

- Od dłuższego czasu na poziomie strategicznym projekt uruchomienia elektrowni jądrowych w Polsce to opcja zastąpienia atomem produkcji energii z węgla brunatnego. Eksploatowane obecnie złoża węgla brunatnego będę się wyczerpywały, a nie zanosi się na uruchamianie nowych odkrywek. Węgiel brunatny można zastąpić, w skrajnych scenariuszach, przez atom albo przez morską energetykę wiatrową w połączeniu z gazową, ale także przez jakiś wariant mieszany tych technologii - słyszymy w jednej z firm doradczych.

Premier Mateusz Morawiecki w swoim expose 19 listopada 2019 r. wiele o energetyce nie mówił, ale o elektrowniach jądrowych wspomniał, co wydaje się być politycznym zwiastunem, że program budowy elektrowni jądrowych w Polsce nie idzie w zapomnienie.

Czytaj więcej:

Zaawansowane rozmowy USA z Chinami wpływają na ceny miedzi

Erbud takes a bit of Soleil

Bulgartransgaz signs 34 mln euro gas pipeline deal with Canada-led tie-up

- Tradycyjna energetyka jeszcze długo będzie ważna w naszym systemie energetycznym, ale realia się zmieniają. Kiedyś nie było nas stać na rozwijanie źródeł odnawialnych, a teraz nie stać nas na to, żeby ich nie rozwijać. Także dlatego, że może to dać potężny impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu. Energetyka prosumencka, fotowoltaika, program budowy farm (wiatrowych - red.) na morzu, elektromobilność, a także elektrownie jądrowe to nie tylko program energetyczny. To także program gospodarczy - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Natomiast kolejny raz, po pewnym okresie ciszy, dyskusję o energetyce jądrowej w Polsce ożywiło wydarzenie, jakim było Polsko-Amerykańskie Forum Przemysłu Jądrowego, które odbyło się 18 listopada 2019.

- Dzisiejsze wydarzenie jest wynikiem wielu działań prowadzonych w ramach polsko-amerykańskiego strategicznego dialogu energetycznego, którego celem jest rozwój partnerstwa pomiędzy oboma krajami w sektorze energii jądrowej. Przedstawiciele kilkudziesięciu firm z Polski i USA spotykają się dzisiaj na bezpośrednich rozmowach, aby lepiej zrozumieć potencjalne korzyści, które mogą osiągnąć w ramach tego partnerstwa – powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski podczas otwarcia wyżej wymienionego forum.

Forum zgromadziło blisko 200 przedstawicieli sektora energetyki jądrowej, w tym przedstawicieli Westinghouse Electric Company, która kilka lat temu ogłosiła bankructwo i Toshiba sprzedała firmę kanadyjskiemu konglomeratowi Brookfield.

Zacieśniane od kilku lat relacje polityczno-gospodarcze Polski i USA, a także polsko-amerykański „strategiczny dialog energetyczny”, o którym powiedział Piotr Naimski, siłą rzeczy wywołały pytanie, czy Westinghouse, właściciel technologii budowy reaktora jądrowego AP1000 o mocy 1100 MW, właśnie nie wyrasta czasem na faworyta w dostawie technologii jądrowej dla Polski.