Nowa fabryka aut wyrasta na Śląsku

W Gliwicach trwa budowa nowego zakładu, z którego za dwa lata mają zacząć wyjeżdżać nowe samochody dostawcze dla Opla, Vauxhalla, Peugeota i Citroena – 100 tys. sztuk rocznie.

Działająca w Gliwicach fabryka jest zbyt mała, aby pomieścić linie do produkcji samochodów znacznie większych niż produkowane tam obecnie.

Andrzej Korpak, dyrektor generalny Opel Manufacturing Poland, wyjaśnia, że samochody dostawcze potrzebują na linię produkcyjną dwukrotnie więcej miejsca niż osobowe kompakty.

Budowa nowych hal trwa. Zakończyły się prace niwelacyjne, trwają zaawansowane roboty palowe i prace fundamentowe oraz montaż konstrukcji prefabrykowanej jednej z hal produkcyjnych. Początkowo mówiono, że powierzchnia nowego zakładu przekroczy 76 tys. mkw. Obecnie wiadomo już, że przekroczy 80 tys. mkw., ale prace projektowe jeszcze trwają, więc mogą wystąpić kolejne drobne korekty.

Czytaj więcej:

Erbud takes a bit of Soleil

Politycy chcą, by PKP PLK przedstawiły nowe warianty północnej obwodnicy miasta

Skanska paving fights smog in Gdańsk

Po zakończeniu produkcji Astry stare hale produkcyjne zostaną w większości zamienione na magazyny. Fabryka szuka nowego przeznaczenia dla lakierni. Rozważa sprzedaż wyposażenia lub całego obiektu. Wyposażenie obecnej fabryki Astry częściowo trafi do innych zakładów PSA, które będą się rozbudowywały – maszyny są w dobrym stanie i inne zakłady chętnie je przejmą. Część maszyn i urządzeń, dla których zmiana wielkości samochodu nie ma znaczenia, pozostanie w Gliwicach, np. roboty pracujące na spawalni, które trzeba tylko przeprogramować do pracy z innymi samochodami.

W fabryce w Gliwicach poziom robotyzacji ma być bardzo wysoki, zwłaszcza na wydziałach Karoserii oraz Lakierni, które mogą być niemal całkowicie zrobotyzowane. W obecnej fabryce poziom automatyzacji to 70 proc., a w nowej ma być ponad 90 proc. Na wydziałach Montażu oraz Tłoczni operatorów również będą wspierały roboty oraz wyspecjalizowane systemy wizyjne.