Shell nie chce już wiercić na Morzu Kaspijskim

Gigant paliwowy Shell poinformował, że rezygnuje z zagospodarowania zawierającego ropę naftową i gaz złoża Chazar w kazachskiej części Morza Kaspijskiego. To kolejna zła informacja z branży węglowodorowej dla rządu w Nur Sułtan.

Oprócz Shella, który ma 55 proc. udziałów w złożu, jego współposiadaczami są Kazmunaigaz (25 proc. udziałów), oraz Oman Oil (20 proc.).

Shell tłumaczy swoją decyzję niską rentownością projektu i trudnymi warunkami produkcji oraz trudnościami z transportem wyprodukowanych węglowodorów.

- Wkrótce powinna zostać uruchomiona procedura zwrotu państwu praw użytkowania gruntu dla złoża. Po zakończeniu tego procesu republika może rozważyć pozyskanie innych inwestorów do projektu. Nowe umowy będą oparte na obowiązujących przepisach podatkowych, a nie na warunkach umowy o podziale produkcji - skomentowało Ministerstwo Energii Kazachstanu.

Czytaj więcej:

Zaawansowane rozmowy USA z Chinami wpływają na ceny miedzi

Erbud takes a bit of Soleil

ZAP Sznajder Batterien o krok od przejęcia Orła Białego

Dla rządu w Nur Sułtan (do marca obecnego roku Astana) to kolejna zła informacja w ostatnim czasie a dotycząca zagospodarowania złóż na Morzu Kaspijskim.

Niedawno podobną decyzję podjęło konsorcjum kilku firm, które miało zagospodarować złoże Kałamkaz.

Dla Kazachstanu, dla którego oprócz eksportu uranu, sprzedaż węglowodorów jest najważniejszym źródeł przychodów z eksportu, rezygnacja z zagospodarowania dwóch złóż w krótkim odstępie czasu jest bardzo złą informacją.