Jak apetyt na łóżka pokonał wojnę

Wystarczyło, że dwa państwa z Rogu Afryki ogłosiły pokój, a już UE ofiaruje 20 mln euro na budowę dróg łączących miasta portowe Erytrei z granicą etiopską, co ma wpłynąć na ożywienie handlu i transportu w tym regionie.

Po raz pierwszy od 20 lat jest możliwy swobodny handel między najszybciej rozwijającym się gospodarczo w Afryce a słabo rozwiniętym sąsiadem. Do Asmary można już wozić z Etiopii materace i łóżka, na które jest największy popyt.

Pokój między tymi dwoma państwami jest porównywany w Afryce Wschodniej do upadku muru berlińskiego, a sekretarz generalny ONZ António Guterres mówił o "wietrze nadziei wiejącym w Rogu Afryki". Dwudziestoletnia wojna pochłonęła 70 tys. ofiar. Przypominała I wojnę światową z racji tego, że przez większość czasu konflikt odbywał się w okopach.

Pokój zawarto w połowie zeszłego roku. Nowy przywódca Etiopii, premier Abiy Ahmed, podpisał porozumienie z Isajasem Afewerkim, długoletnim prezydentem Erytrei. Nawiązano na nowo stosunki dyplomatyczne, otworzono ambasady, przywrócono połączenia lotnicze. Podczas pierwszego od 20 lat lotu Ethiopian Airlines do Asmary, strzelały korki od szampanów, pasażerom wręczano róże, a na lotnisku w stolicy Erytrei czekał na niedawnych wrogów chór.

Wznowienie lotów jest symbolem odprężenia między zwaśnionymi do niedawna krajami. EA codziennie lata do Asmary i z powrotem. Jest tak wielu chętnych, że są planowane dodatkowe samoloty. Bilety na pierwszy lot zostały wyprzedane w niecałą godzinę, więc trzeba było organizować kolejny lot tego dnia.

Pierwsze punkty graniczne otwarto we wrześniu, po ogłoszeniu pokoju. W styczniu tego roku premier Ahmed i prezydent Afwerki otworzyli ostatnie przejście graniczne Omhajer-Humera w pobliżu granicy z Sudanem.

Dwa tygodnie temu, podczas wizyty w Erytrei, komisarz ds. współpracy międzynarodowej i rozwoju Neven Mimica zapowiedział rozpoczęcie projektu odbudowy połączenia drogowego między dwoma sąsiadami. UE przekazuje 20 mln euro na budowę dróg łączących miasta portowe Erytrei z granicą etiopską.

Unia Europejska zobowiązuje się wspierać Erytreę i Etiopię w zawieraniu porozumienia pokojowego. W tym celu wspólnota uruchamia program na odbudowę dróg łączących oba kraje, co zwiększy wymianę handlową, utrwali stabilność i przyniesie korzyści obywatelom obu krajów. Ponadto stworzy wzrost gospodarczy i nowe miejsca pracy.

Projekt będzie finansowany z unijnego funduszu powierniczego dla Afryki oraz przez ONZ (biuro ds. usług projektowych). Ma to być pierwsza część większego wsparcia dla Erytrei. Kolejne mają być ogłoszone i wdrażane jeszcze w tym roku. Pomoc jest częścią nowego podejścia UE w zakresie wzmacniania dialogu politycznego z Erytreą. W szczególności ma zachęcić rząd tego kraju do reform politycznych i gospodarczych oraz poprawy praw człowieka. UE będzie popierała także dążenia do współpracy na rzecz rozwoju w celu zwalczania podstawowych przyczyn ubóstwa oraz wzmocnienia pokoju, porozumienia i integracji gospodarczej.

To już się dzieje u sąsiada. Od czasu przejęcia władzy, premier Ahmed uwolnił więźniów politycznych i przywrócił wolność słowa, zliberalizował część gospodarki. Zapowiedział reformy gospodarcze, które finansowo pokryje prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw jak linie lotnicze, firmy energetyczne czy telekomunikacyjne.

Prywatyzacja ma na celu także zwiększenie roli sektora prywatnego i inwestycji zagranicznych, ożywienie gospodarki, a także zmniejszenie bezrobocia i ubóstwa. Etiopia, zamieszkana przez ponad 100 mln ludzi, posiada jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. Mimo to kraj pozostaje biedny, z dochodem na jednego mieszkańca poniżej 800 dol. rocznie. Dzieje się tak ze względu na brak dewiz, ograniczenie możliwości finansowania ze względu na rosnący poziom zadłużenia.

Władze kraju ogłosiły, że firma telekomunikacyjna Ethio Telecom będzie pierwszą z 4 państwowych firm, które zostaną sprywatyzowane. Założona w 2010 r. firma jest wyłącznym dostawcą usług dla 41 mln klientów. Rząd planuje sprzedać jej 30-40 proc. udziałów. Podzieli też tę państwową spółkę na dwie konkurencyjne firmy, by pobudzić konkurencję.

Oświadczenie to zainteresowało największych graczy, jak francuski Orange czy MTN z RPA. Chodzi o to, że przejęcie ET nie tylko daje więcej klientów, lecz także zwiększa obszar, na którym można wprowadzać mobilne usługi finansowe jak M-Pesa. W Kenii usługa ta jest ogromnie popularna (m jak mobilne, a pesa w suahili znaczy pieniądze). System został założony przez Safaricom (należy do Vodafone), największego w kraju operatora komórkowego. Dzięki M-Pesa można płacić telefonem za gaz, wodę, jedzenie, ubezpieczenie samochodu, taksówkę. Niemal 70 proc. dorosłych mieszkańców Kenii tak płaci za wszystko, a przez M-Pesa płynie rocznie 50 proc. krajowego PKB.

Ponowne otwarcie granic między Etiopią a Erytreą przynosi wiele korzyści. Boom biznesowy widać szczególnie między ludźmi przekraczającymi granicę między Etiopią, największą gospodarką Rogu Afryki, z Erytreą, która jest zależna od towarów sprowadzanych zza granicy. Podstawą jest wymiana walut. Handlarze z towarami przechodzą z Etiopii do Erytrei, na granicy tworzą się długie kolejki ciężarówek oczekujących na odprawę. Otwarcie granic obniżyło także ceny podstawowych towarów.

Według Banku Światowego łatwość uzyskiwania wyniku biznesowego w skali od 0 do 100 w Etiopii wynosi 49,06, a 23,07 w Erytrei. Najwięcej w Rwandzie (77,88), Kenii (70,31) oraz Tanzanii (53,63). Raport przewiduje, że wzrost Etiopii pozostanie stabilny. Przy wzroście o 10,9 proc. w roku podatkowym 2017, kraj był jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Średni, roczny wzrost produktu krajowego brutto wynosił 10,3 proc. w ciągu ostatnich 10 lat podatkowych. Aby utrzymać ten wzrost, Etiopia musi zwiększyć swoją konkurencyjność gospodarczą.

BŚ sugeruje, że w Etiopii potrzebny jest szybki postęp w reformowaniu przepisów. Reformy ekonomiczne uznano za priorytetowe w celu realizacji przemysłowych celów Etiopii. Aby to osiągnąć, kraj powinien wykorzystać potencjał sektora usług telekomunikacyjnych i finansowych.

Read more: 

Amphenol opens car electronics factory in Serbia

Gazprom plans to book Turkey-Serbia gas transit capacity in Bulgaria

EBRD new strategy for Slovenia to back competitiveness, transition to green economy

Raport ekonomiczny dotyczy również roli eksportu w tym kraju. Teff, czyli miłka abisyńska, jest głównym składnik injery, tradycyjnego pożywienia w Etiopii. Ze zmielonych na mąkę nasion miłki wypiekane są placki, które stanowią codzienną, podstawową potrawę dla ponad 50 mln Etiopczyków oraz źródło utrzymania niemal 6,5 mln drobnych rolników. Sezam jest drugim źródłem wymiany zagranicznej dla Etiopii, po kawie. Ponad 90 proc. sezamu eksportowane jest do Chin, Jordanii czy Izraela.

Produkcja i przetwórstwo rolne nie mogą być konkurencyjne bez dostępu do dobrej jakości usług. Usprawnienie, zmiany w tym sektorze, jak np. w kanałach dystrybucji, mogą pomóc producentom wiejskim w zmniejszeniu strat po zbiorach i magazynowaniu. Niestety Etiopia nadal pozostaje w tyle za sąsiadami z Afryki Subsaharyjskiej, jeśli chodzi o ten sektor.

By to się zmieniło, kraj musi usunąć bariery handlowe, zreformować przepisy i zintegrować usługi. Bo mają one tendencję do działania w ściśle regulowanym środowisku, które zapobiega konkurencji i innowacjom. Jednym z przykładów są przepisy inwestycyjne Etiopii, które zabraniają inwestycji zagranicznych w dystrybucję. Chodzi o to, że usługi uznawane przez rząd za strategiczne, jak: telekomunikacja, komunalne, transport powietrzny czy morski, mogą funkcjonować wyłącznie jako monopole publiczne lub poprzez ograniczoną własność prywatną. Tak się dzieje np. w przypadku sektora finansowego.

Przyjęcie nowoczesnych kanałów dystrybucji i systemów zamówień obniży koszty transakcji, ułatwi wymianę na rynku i włączy drobnych rolników do nowoczesnych sieci sprzedaży.

Bank Światowy uważa, że reformy muszą być procesem, który obejmuje działania od produkcji do ostatecznego zbytu. Osiągnie on największy wpływ, jeśli poprawi się dostęp do środków produkcji, usług finansowych dla drobnych rolników i przyspieszy przejście z rolnictwa ukierunkowanego wyłącznie na własne potrzeby.

Polska od lat widziałaby w Etiopii przyczółek dla swojej gospodarki na tym kontynencie. W ciągu ostatnich dwóch latach prezydent RP był dwa razy z misją gospodarczą w tym kraju. Obszary, w których moglibyśmy nawiązać współpracę, to rolnictwo, przetwórstwo żywności, infrastruktura, produkcja, przemysł maszynowy i IT.