Rosyjskie embargo: co cię nie zabije, to cię wzmocni

Stare powiedzenie - co cię nie zabije, to cię wzmocni, jak najbardziej pasuje do naszych relacji z Rosją

Stare powiedzenie - co cię nie zabije, to cię wzmocni, jak najbardziej pasuje do naszych relacji z Rosją. Chodzi o rosyjskie embargo nałożone na nasz kraj w zeszłym roku i przedłużone na kolejny rok. Rosja nie tylko, że nie była w stanie zagrozić Polsce, ale jeszcze pomogła w rozwoju i ekspansji polskich eksporterów żywności - ci znaleźli rynki zastępcze.

Jak mówi Dariusz Winek z banku BGŻ BNP Paribas, embargiem objęto ok. 60 proc. wartości eksportu polskich produktów żywnościowych, tyle że spadek wyniósł 30 proc. jeśli chodzi o Rosję.

Dlaczego rosyjskie embargo nałożone na nasz kraj w zeszłym roku i przedłużone na kolejny rok, nie zagroziło Polsce a wręcz pomogło w znalezieniu nowych rynków zbytu, tłumaczy Dariusz Winek z banku BGŻ BNP Paribas.

W pierwszym okresie ten efekt dotyczył głównie producentów owoców i warzyw, mleczarnie i przemysł mięsny. Natomiast w dłuższej perspektywie embargo spowodowało spadki cen na rynku krajowym. Do tego doszło zwiększenie produkcji mleka w Nowej Zelandii czy Unii Europejskiej, co również miało wpływa na spadek cen.

--

Czytaj więcej:

Sejm zajmie się ustawą antysmogową

Dziesięciu powalczy o budowę spalarni PGE w Rzeszowie

Janusz Olszowski, prezes GIPH: górnictwo to nie tylko kopalnie!

--

Od sierpnia 2014 do kwietnia 2015 r. spadek do Rosji eksportu wyniósł ok. 62 procent, ale całkowita wartość polskiego eksportu zmniejszyła się w tym czasie o 5 procent.

̶ I ten spadek wynikał głównie z powodu zmniejszenia cen – podkreśla ekspert.

Prognozy na przyszłość są optymistyczne. W tym roku polski eksport ogółem może zwiększyć się nawet o 8%.

 

 

In cooperation with wnp.pl