Praca dla programistów do wzięcia od zaraz

Eksperci szkoły programowania Kodilla prognozują, że liczba studentów informatyki zmniejszy się do 2020 r. o 42 tys.

Winny przede wszystkim niż demograficzny. Tymczasem, zapotrzebowanie rynku na programistów rośnie; do obsadzenia pozostaje ok. 50 tys. wakatów.

Informatyka to według danych wciąż jeden z najpopularniejszych kierunków studiów. Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, w 2017 roku pojawi się jednak około 29 proc. mniej absolwentów kierunków informatycznych, niż w roku 2006. Eksperci szkoły programowania Kodilla wskazują, że winny jest przede wszystkim niż demograficzny.

Jak prognozuje Kodilla, do 2020 roku liczba przyjętych na kierunki związane z informatyką studentów zmniejszy się o 42 tys. Oznacza to, że liczba absolwentów tych kierunków może wynieść około 13 tys.

Według Kodilli, absolwenci informatyki nie zawsze dysponują umiejętnościami, które są poszukiwane na rynku pracy.

Czytaj więcej:

Ponad 300 tys. Polaków ma długi w telekomach

Polska na finałowej liście superszybkiej kolei

Apple blokuje irańskie aplikacje

"Absolwentom często brakuje doświadczenia, którego zdobycie wymaga poświęcenia czasu podczas studiów lub zaraz po ich ukończeniu. Możliwe też, że to jeden z powodów dla których coraz więcej osób rezygnuje ze studiów, wybierając praktyczną naukę programowania zamiast dużą ilość teorii podczas zajęć studenckich. Obecnie co dziesiąty programista szkoli się na bootcampach zamiast na studiach" - zwraca uwagę Marcin Kosedowski z Kodilli.

Szkoła wskazuje, że duży deficyt rynkowy połączony z niżem demograficznym na uczelniach to najlepszy moment na rozpoczęcie nauki i kariery w zawodzie programisty, firmy wciąż będą bowiem poszukiwać specjalistów konkretnych technologii, zdolnych zapełnić oczekujące miejsca pracy.