Najgorszy rok w historii energetyki wiatrowej w Polsce

Ostatni rok był bez wątpienia najgorszym rokiem w historii energetyki wiatrowej w Polsce.

Brak nowych mocy, bardzo dynamiczne spowolnienie instalowanych nowych wiatraków w stosunku do lat poprzednich pomimo porównywalnej produkcji wynikającej z korzystnych warunków pogodowych w ostatnich miesiącach ilustrującą zapaść sektora.

O ustawie o OZE powiedziano już chyba wszystko a ciągle jest głośno, bo sytuacja jest dynamiczna (aktualnie czeka na podpis lub weto Prezydenta ekspresowa poselska nowela). Podobnie ma się sytuacja z ustawą o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, która 16 lipca obchodziła pierwsze urodziny. To dobry czas na podsumowania, zobaczmy jak obecne regulacje wpływają na inwestycje i rozwój największej gałęzi energetyki odnawialnej w Polsce.

Od roku 2005 (choć pierwsze turbiny wiatrowe instalowane były w Polsce kilka lat wcześniej) widać systematyczny rozwój branży. Rok rocznie do systemu przyłączano kilkaset MW nowej mocy… aż do roku 2016. Od drugiej połowy roku 2016 obserwujemy praktycznie zupełne zahamowanie nowych inwestycji (jedynie 5,82 MW w pierwszej połowie roku 2017), co przekłada się na spłaszczenie wykresu łącznej mocy zainstalowanej. Sytuacja taka ma miejsce pierwszy raz w historii. Bez wątpienia skorelowane jest to z obostrzeniami lokalizacyjnymi 10H ustawy odległościowej oraz brakiem systemu wsparcia (koniec zielonych certyfikatów oraz brak aukcji dla energetyki wiatrowej).

Czytaj więcej:

Polenergia z drugą decyzją środowiskową na budowę farmy wiatrowej na Bałtyku

GE: zużycie energii w Polsce będzie rosło i może jej zabraknąć

PGE Energia Odnawialna zwiększa efektywność turbin wiatrowych

W Europie w ostatnim okresie widać wyraźny podział na dwie prędkości. Polska po bardzo dynamicznym okresie 2015 i początku roku 2016 kiedy to następowały uruchomienia projektów chcących skorzystać z systemu zielonych certyfikatów (ostatnia duża farma wiatrowa to druga faza projektu Banie/Kozielice) przechodzi bardzo gwałtownie do państw charakteryzujących brak nowych wiatraków w 2017.

Na pozycji lidera mocy zainstalowanej w wietrze w Europie umacniają się Niemcy, dodając tylko w pierwszej połowie roku 2017 2,9 GW (z czego 2,3 GW to lądowa energetyka wiatrowa).

ozostałe miejsca na podium to Wielka Brytania oraz Francja. Polska plasuje się na ostatnim miejscu wśród krajów dodających nową moc. Charakterystyczne jest to, że połowa państw członkowskich nie przyłączyła w ostatnich 6 miesiącach żadnego nowego wiatraka. Zwrócić jednak należy uwagę, że większość z nich już w roku 2015 miała zrealizowane unijne cele udziału OZE na rok 2020, np. Węgry, Czechy, Bułgaria, Rumunia, Litwa, Estonia, Chorwacja (dane wg. Eurostat).