Wojsko kupi samoloty, śmigłowce i okręty podwodne

Rozbudowa wojska przez zwiększenie liczby żołnierzy i wydatków obronnych będzie się odbywała z naciskiem na wojska operacyjne - zapowiedział szef MON Antoni Macierewicz.

W planach zakupów są m.in. cztery okręty podwodne uzbrojone w środki rażenia dalekiego zasięgu, dwie eskadry samolotów bojowych piątej generacji, a także broń wysokoenergetyczna. Dokument przewiduje zwiększenie zdolności do obrony terytorium i do odstraszania oraz zmianę systemu dowodzenia.

Jak powiedział szef MON, Strategiczny Przegląd Obronny, który był podstawą wypracowania nowej koncepcji, miał wskazać, co jest konieczne, by Polska była zdolna samodzielnie się bronić.

Czytaj więcej:

Inspektorat Uzbrojenia ma oferty w przetargach na samoloty dla VIP

Obrona rośnie głównie w UE

"Polska dzisiaj nie byłaby w stanie samodzielnie się obronić, musi korzystać ze wsparcia sojuszników. To dobrze. Sojusznicy byli, są i będą nam potrzebni, ale państwo, które chce być niepodległe, musi bazować przede wszystkim na własnej armii" - ocenił Macierewicz. "Bez świadomości narodowej, bez powszechnego patriotyzmu nie wydobędziemy z naszej gospodarki, organizacji i systemu politycznego niezbędnych środków, które trzeba zainwestować w przeorganizowanie armii, w tym także przez jej modernizację techniczną" - mówił.

Według Macierewicza konieczne jest nie tylko zwiększenie wydatków z co najmniej 2 do 2,5 proc. PKB, ale i odpowiednie gospodarowanie nimi. "Nawet nagromadzenie gigantycznych sum pieniędzy, bez właściwej ich alokacji, byłoby tylko marnotrawstwem i żerowiskiem dla różnorodnych grup przestępczych, które ciągle istnieją w środowiskach gospodarczych i społecznych" - przekonywał.